Przejdź do głównej zawartości

Element CHRZEŚCIJAŃSKI a kościelny proces małżeński

Wydawać by się mogło, iż jeśli Prawodawca już do czegoś zobowiązuje, to obowiązek ten skierowany jest wyłącznie do katolików, tym bardziej przecież, iż w kan. 1 KPK wyraźnie czytamy, że przepisy tegoż Kodeksu dotyczą Kościoła Rzymskokatolickiego. Tymczasem nic bardziej mylnego. W obecnym artykule zajmiemy się stąd tą tematyką, ale w kontekście jedynie kościelnego procesu małżeńskiego (w szczególności materialnego prawa małżeńskiego).
Jednym z tytułów prawnych, na podstawie którego można prowadzić proces, ale i uzyskać orzeczenie nieważności małżeństwa jest symulacja (wykluczenie) (kan. 1101 §2 KPK). Jednym z jej rodzajów jest symulacja częściowa jednego z elementów małżeństwa, jakim jest wychowanie potomstwa (zatem chodzi nie tylko o otwarcie się na jego poczęcie, ale i jego wychowanie). I tu już spotykamy się z wymogiem nie w postaci katolickiego jego wychowania, ale chrześcijańskiego. Nie jest to miejsce, aby dokładnie zająć się tą tematyką, bowiem w naszych obecnych rozważaniach chodzi o zasygnalizowanie wątku postawionego w temacie, stąd to krótkie odniesienie.
Proces małżeński to nie tylko proces w kierunku stwierdzenia nieważności zawartego małżeństwa, ale także w kierunku jego rozwiązania. Rozwiązanie, jak sama nazwa dotyczy, zachodzi wówczas, gdy małżeństwo zostało ważnie zawarte, a mimo tego jest możność jego właśnie rozwiązania. Ma to miejsce m. in. (a zatem nie jest to jedyna sytuacja) w takich sytuacjach, wobec których można zastosować Przywilej Pawłowy. Na ten temat przede wszystkim od kan. 1143 KPK do kan. 1147 KPK. W skrócie: gdy jedna ze stron małżeństwa naturalnego (chodzi o związek pomiędzy dwojgiem Osób nieochrzczonych) przyjmuje sakrament chrztu świętego, i właśnie przez ten fakt nie może żyć wg swojej wiary (mowa jest o życiu bez obrazy Stwórcy), wówczas można skorzystać z tegoż Przywileju. Jak jednak czytamy, nie chodzi o przyjęcie chrztu św. wyłącznie w Kościele Katolickim, a o w ogóle ochrzczenie się.
Także w jednym z artykułów poruszona została kwestia innych możliwości rozwiązania ważnie zawartego małżeństwa. I po raz kolejny nie chodziło tylko i wyłącznie o rozwiązanie węzła, gdy chrzest miał miejsce w Kościele Katolickim (dla przypomnienia warto dodać, iż sytuacje te regulowane są w oddzielnym dokumencie prawnym).
Też dla przypomnienia: nie do rzadkości należy sytuacja, gdy właściwy Trybunał Kościelny zajmuje się małżeńskimi sprawami Tych Stron, które mają przyjęty sakrament chrztu św. poza Kościołem Rzymsko-Katolickim.
Tylko celem dopełnienia warto przypomnieć również o instytucji małżeństw mieszanych.
Innymi przepisami prawnymi, w których mowa jest wprost o tym, są: kan. 1061 §1 KPK (mowa jest w nim o małżeństwie między ochrzczonymi w ramach kanonów wstępnych); kan. 1134 KPK (mowa jest o małżeństwie chrześcijańskim w aspekcie skutków małżeństwa); kan. 1142 KPK (o małżeństwie między ochrzczonymi w kontekście niedopełnienia).
Jak widać, Kodeks Prawa Kanonicznego wielokrotnie zajmuje się nie tylko tym, co ma charakter katolicki. Można zatem zastanowić się czym jest to spowodowane. I tak, w przypadku Przywileju Pawłowego chodzi w ogóle o potwierdzenie wartości płynących też z wyznań nie mających pełnej komunii z Kościołem Katolickim; podobny wniosek można wysunąć przy instytucji małżeństwa mieszanego czy wychowania chrześcijańskiego w kontekście wzmiankowanej symulacji. Z kolei rozstrzyganie spraw chrześcijan wynika przede wszystkim stąd, iż małżeństwo pomiędzy ochrzczonymi jest sakramentem, o czym w kan. 1055 § KPK, stąd rozpatrywanie spraw przez Sądy Kościelne, bądź, jak sama nazwa innej możliwości w postaci rozwiązania węzła małżeńskiego - chodzi o przychylenie się do strony katolickiej, o czym traktuje rozwiązanie mocą przywileju wiary.
Na ten temat m. in. w:
Na ten temat, m. in. w: Viladrich P.J., Konsens małżeński. Sposoby prawnej oceny i interpretacji w kanonicznych procesach o stwierdzenie nieważności małżeństwa (kanony 1095-1107 Kodeksu Prawa Kanonicznego), Warszawa 2002

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

Rozwiązania NIEZGODNE Z PRAWEM?

W obecnym rozważaniu weźmiemy pod uwagę możliwość wdrożenia różnych rozwiązań prawnych, które są faktycznie stosowane, aby zastanowić się czy są one rzeczywiście sprzeczne z prawem. Wiadome jest, iż aby reprezentować daną Stronę w procesie winno mieć się pełnomocnictwo. Pomijam kwestię tego, jak winno ono wyglądać, gdyż przed nim – naprawdę - stawiane są różne wymogi. Wydaje się jednak, iż nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby adwokat/pełnomocnik, który pomaga Stronie procesowej, jednak bez pełnomocnictwa od Niej, mógł kontaktować się z Sądem. Przedmiot tego kontaktu może być różnorodny, przykładowo: krótkie zaprezentowanie sprawy z wyszczególnieniem/uzgodnieniem pewnych kroków, które można dodatkowo jeszcze podjąć, jak i czasu ich podjęcia; uzyskanie zgody na treść pisma; poinformowanie o pewnych już podjętych działaniach na rzecz Strony, całej sprawy itp. Aby jednak uniknąć ew. nieporozumień, to dobrze jest, gdy adwokat/pełnomocnik mimo wszystko zatroszczy się samod...

SWINGERSI

Zasygnalizowana kwestia na pewno istniała wiele lat wstecz, jednakże dopiero od niedawana doczekała się pewnych opracowań. Ogólnie do grupy Osób, nazwanej swingersami, należy zaliczyć Te, które decydują się na pożycie intymne z innymi osobami, mimo że aktualnie pozostają w jakimś związku (małżeńskim, wolnym), bądź decydują się wyłącznie na poufałość cielesną z innymi bez bycia w związku. W kontekście tego należy postawić pytanie: czy zasygnalizowana kwestia może być rozpatrywana w kościelnym procesie małżeńskim (o stwierdzenie nieważności małżeństwa), a jeśli tak, to z jakiego tytułu, bądź tytułów. Już w aspekcie wcześniejszych naszych rozważań, nie powinno być raczej czymś trudnym, aby odpowiedzieć twierdząco na pierwsze postawione pytanie, co nie oznacza w ogóle o braku pewnych problemów. Z kolei odnośnie do drugiego zapytania, to weźmiemy pod uwagę – ogólnie - dwie prawne przyczyny: niezdolność natury psychiczne j oraz wykluczenie jedności, wierności małżeństwa . Na p...