Wg
kan. 1095 nr 3 KPK niezdolnymi do zawarcia małżeństwa są ci, którzy nie
są zdolni pod względem psychicznym do podjęcia istotnych obowiązków
małżeńskich. Akcent, jak czytamy, został zatem postawiony na sferę
psychiczną, co oznacza, iż małżeństwo jest nieważnie zawarte, gdy
przynajmniej jedna Strona związku co najmniej w chwili jego zawierania,
albo chorowała na jakąś chorobę psychiczną, bądź cierpiała na jakieś
psychiczne zaburzenie czy nieprawidłowość. Ostateczna decyzja należy
jednak do Kościelnego Trybunału, który w trakcie procesu małżeńskiego z
tego tytułu będzie odpowiadał na pytanie: na ile tak rozumiana choroba,
zaburzenie, nieprawidłowość jest równoznaczne z niezdolnością. Pojawia
się stąd zapytanie: co w sytuacji innych chorób, zaburzeń czy
nieprawidłowości, które wykazują ścisły związek ze sferą poza
psychiczną.
Dla przypomnienia, kwestią tą zajmowaliśmy się już pobieżnie przy okazji innego artykułu poświęconego Chorobom
fizycznym a niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych
obowiązków małżeńskich. Kościelny proces o stwierdzenie nieważności
małżeństwa,
w którym to poruszane były dwie somatyczne choroby: guz mózgu oraz
niedoczynność przysadki mózgowej. W jeszcze innym artykule została
poruszona problematyka Aids (Aids w kontekście niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich). W ostatnim zaś: Uwzględnienie dolegliwości somatycznych i psychicznych w kościelnym procesie małżeńskim zostały zasygnalizowane inne fizyczne choroby.
Na podstawie dotychczas przeprowadzonych analiz wyraźnie już widać, iż
jakieś choroby o charakterze ściśle fizycznym mogą tak oddziaływać na
psychikę, iż powodują równocześnie zaburzenia tej sfery. Nie chodzi
wyłącznie o taką sytuację, kiedy sam fakt groźnej, terminalnej choroby
powoduje jakieś zaburzenie na skutek tejże świadomości, ale o
oddziaływanie tejże choroby na organizm w taki sposób, iż pojawia się -
niejako niezależnie od wpływu świadomości o swojej chorobie – jakieś
psychiczne zaburzenie, nieprawidłowość czy wręcz choroba. Takimi
przykładami są: Aids działający na ośrodkowy układ nerwowy, guz mózgu,
zespoły zaburzeń psychicznych, jak: zespół neurasteniczny, depresyjny,
histeryczny wywołane różnymi fizycznymi chorobami. Podobna sytuacja ma
miejsce w przypadku zaistnienia zaburzenia psychicznego,
nieprawidłowości na skutek zaburzeń endokrynologicznych, co przykładowo
ma miejsce przy: nadczynności tarczycy (hipertyrozie), niedoczynności
przysadki mózgowej, chorobie Gravesa-Basedowej, zespole depresyjnym
powstałym na skutek choroby układu hormonalnego, jadłowstręcie
psychicznym (winno się przy tym wspomnieć, iż w literaturze z zakresu
prawa kanonicznego można spotkać się właśnie z takimi postulatami). To
samo można powtórzyć, jeśli u źródeł danego zaburzenia psychicznego,
nieprawidłowości są geny, np. schizofrenia, alkoholizm, aczkolwiek nie
tylko one są odpowiedzialne za ich powstanie, takie uogólnienie byłoby
błędne. Te trzy rodzaje przykładów dosyć wyraźnie postulują o podjęcie
próby poszerzenia omawianego kanonu o kolejny jego numer, w którym
zaistniałaby możność orzeczeń nieważności małżeństwa na skutek
niektórych chorób somatycznych, endokrynologicznych czy mających swoje
źródło w obszarze genetycznym. Oczywiście można postawić zapytanie, iż
każdorazowo chodziłoby o mimo wszystko naturę psychiczną, zatem jaka
byłaby zasadność rozszerzenia treści analizowanego kanonu. Nie sposób
nie zgodzić się z takim wnioskiem, ale przez rozwinięcie jego otwarta
zostałaby droga do rozpatrywania także spraw, kiedy przynajmniej jedna
ze Stron wstępująca w małżeński związek chorowałaby na takie właśnie
choroby, które jeszcze w chwili zawiązywania węzła małżeńskiego nie
miałyby reperkusji na płaszczyźnie psychicznej. Naturalnie, definitywne
orzeczenie pochodziłoby od Kościelnego Sądu. W praktyce tak rozumiana
zmiana w kościelnym prawie małżeńskim wymagałaby też zaangażowania w
procesy tak rzadko biorących udział lekarzy o innej specjalizacji
aniżeli tylko psychiatria, co więcej wymagałoby to dla gruntowności
przeprowadzanego procesu ich współpracy dodatkowo z psychiatrami, aby
wyrok rzeczywiście oparty był na głębokich racjach, dodatkowo to
częściowo też oni wyrażaliby opinię nt. kwalifikacji danej
nieprawidłowości pod dany prawny przepis.
Z podobną kwestią mamy do czynienia w przypadku tych nieprawidłowości
psychicznych, które powstają niejako na skutek wpływu środowiska. Takim
klarownym przykładem jest powstanie ich m. in. na skutek kary
pozbawienia wolności na jakiś dłuższy czasu. Naturalnie, trzeba zdawać
sobie sprawę, iż człowiek jest jednością pod względem psychofizycznym i
taki wspomniany rodzaj środowiska oddziaływa też na sferę biologiczną
człowieka, która również wpływa na jego psychikę, po drugie, jakikolwiek
wpływ zależy już od jego osobowości, jednakże przyjmując za zasadną
możliwość oddziaływania środowiska na sferę psychiczną można suponować o
dalszej klasyfikacji psychicznych nieprawidłowości, jeśli chodzi o ich
źródło, co z kolei ma ma wpływ na rozumienie i rozwinięcie treści
analizowanego kanonu.
Na zakończenie warto wysunąć inny praktyczny wniosek - w aspekcie tego,
iż na chwilę obecną nowych przepisów nie ma, i co już także było
wzmiankowane – że gdy tylko sprawa jest zasadna, to winno przedstawiać
się także choroby ściśle somatyczne, które wywierają jakieś działanie na
psychiczną sferę Strony. Rozpatrywanie tych spraw obecnie przez Sądy
jest całkowicie zasadne, natomiast postulat odnośnie samego rozwinięcia
prawnego przepisu służy pewnemu doprecyzowaniu jego treści.
Na ten temat m. in. w :
Z. Falicki, Zespoły psychopatologiczne w medycynie. Stan psychiczny chorego somatycznie, Warszawa 1984;
Biologiczne podstawy zaburzeń psychicznych, pod red. A. Frazera, A. Winokura, Warszawa 1982;
Z. Madeja, Wpływ urazów psychicznych na organizm i osobowość człowieka, Koszalin 1982;
Aids – nowe wyzwanie, stare problemy. Zaburzenia psychiczne związane z AIDS, pod red. T. Nasierowskiego, H. Matsumoto, Warszawa 1992;
M. A. Basińska, Funkcjonowanie psychologiczne pacjentów w wybranych chorobach endokrynologicznych. Uwarunkowania somatyczne i osobowościowe, Bydgoszcz 2009.
Komentarze
Prześlij komentarz