Przejdź do głównej zawartości

PRAWDA w kościelnym procesie małżeńskim

Temat sam w sobie wydaje się prosty w tym znaczeniu, iż skoro liczy się prawda obiektywna, to nie ma sensu prowadzenie procesu wbrew niej (stąd przykładowo brak jest racji dla zafałszowania przez Strony, Ich Świadków). Tym zagadnieniem nie będziemy się stąd zajmować. Obecnie poruszymy w tym świetle jednak inne, dwie kwestie.
Pierwsza z nich dotyczy sytuacji, gdy przykładowo przyszła Strona Powodowa nie chce, aby proces był prowadzony z tego tytułu, który wg Niej jest niekorzystny dla Niej samej, ale równocześnie na podstawie którego praktycznie wszystko przemawia za wyrokiem pozytywnym. Jak już jest o tym wiadome, proces może być wszczęty przez już jedną ze Stron (odchodzimy od innych możliwości prawnych), a jeśli tak, to nawet, gdy adwokat/pełnomocnik Tej Strony pozyska nt. wiedzę, to nie ma prawa, aby wykorzystać takie informacje, nawet, gdy odbędzie się to z niekorzyścią dla Strony/Stron (wyrok negatywny). Naturalnie winno się poinformować o tym Stronę, z którą się współpracuje.
Druga kwestia dotyczy przeciwnej sytuacji, a mianowicie takiej, gdy adwokat/pełnomocnik np. w trakcie procesu zdobędzie wiedzę odnośnie mataczenia Strony, z którą współpracuje. Jedynym wyjściem jest, przy założeniu, iż reprezentant w pełni przestrzega normy prawne, rezygnacja z dalszego wykonywania czynności na rzecz Tej Strony, natomiast nie ma wymogu w postaci poinformowana Sądu o tym przedmiocie. Zostało użyte tu sformułowanie - „na rzecz (tej Strony)”, gdyż trudno tu mówić o działaniu na rzecz procesu. Wydaje się też w zaistniałej sytuacji, że gdy reprezentant jest proszony o rozpoczęcie współpracy ze Stroną Przeciwną, to nic nie stoi ku temu na przeszkodzie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

Kościelny proces o nieważność małżeństwa - "NIEODCIĘTA PĘPOWINA"

Kościelne procesy małżeńskie (procesy o nieważność zawartego związku) najczęściej przebiegają z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK). Zastanówmy się zatem obecnie, jednakże w lapidarnym skrócie, gdyż sam temat jest niezwykle bogaty (bogactwo to wynika z koniecznego nawiązania do psychiatrii, innych gałęzi medycyny czy do psychologii), nad niektórymi z form rzeczonej niezdolności, gdyż mogą one przysparzać nie lada problemy: czy dana forma faktycznie „podchodzi” pod tę wadę zgody małżeńskiej. Jednym z przykładów, które można rozpatrywać właśnie w świetle niezdolności to tzw. nieodcięta pępowina. Naturalnie, w samym prawie nie istnieje takie sformułowanie, jednakże można mówić chociażby o osobowości zależnej. Ale także i na jej podstawie nie są wydawane Wyroki, a na podstawie niezdolności, a wynika to z prostego faktu, iż przecież w przytoczonej normie prawnej mowa jest o niezdolności psychicznej nie z...

Rozwiązania NIEZGODNE Z PRAWEM?

W obecnym rozważaniu weźmiemy pod uwagę możliwość wdrożenia różnych rozwiązań prawnych, które są faktycznie stosowane, aby zastanowić się czy są one rzeczywiście sprzeczne z prawem. Wiadome jest, iż aby reprezentować daną Stronę w procesie winno mieć się pełnomocnictwo. Pomijam kwestię tego, jak winno ono wyglądać, gdyż przed nim – naprawdę - stawiane są różne wymogi. Wydaje się jednak, iż nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby adwokat/pełnomocnik, który pomaga Stronie procesowej, jednak bez pełnomocnictwa od Niej, mógł kontaktować się z Sądem. Przedmiot tego kontaktu może być różnorodny, przykładowo: krótkie zaprezentowanie sprawy z wyszczególnieniem/uzgodnieniem pewnych kroków, które można dodatkowo jeszcze podjąć, jak i czasu ich podjęcia; uzyskanie zgody na treść pisma; poinformowanie o pewnych już podjętych działaniach na rzecz Strony, całej sprawy itp. Aby jednak uniknąć ew. nieporozumień, to dobrze jest, gdy adwokat/pełnomocnik mimo wszystko zatroszczy się samod...