Przejdź do głównej zawartości

PROPOZYCJE ZMIAN w kościelnym prawie małżeńskim

Już poruszony został problem zmian, jakie nastąpiły po promulgacji Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r., co oznacza tym samym, iż w ogóle zmiany pod określonymi warunkami są jak najbardziej możliwe. Obecnie warto zastanowić się czy też są jeszcze takie regulacje w samym kościelnym prawie małżeńskim, w których, czy to sformułowania mogłyby zostać doprecyzowane, czy też, względem których można by było mówić o bardziej radykalnych zmianach. Przytoczone poniżej propozycje (trzy) mają charakter przypuszczeń, chodzi bowiem o zastanowienie się nie tylko nad tym, co i w jaki sposób prawo reguluje, ale też nad tym, jakie z tak sformułowanego prawa mogą wyniknąć pośrednie konsekwencje.
Myślę, iż o pewnym doprecyzowaniu można byłoby mówić przy kan. 1058 KPK, w którym czytamy: Małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy, którym prawo tego nie zabrania. Akcent w tak sformułowanej regulacji postawiony został na to, co pozytywne: małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy (...), a przecież istnieje instytucja przeszkody małżeńskiej, wbrew którym to przeszkodom zawarty związek jest nieważny, i które w swojej istocie nie uprawniają jednak w ogóle do zawiązania węzła małżeńskiego. Jeszcze dosadniej widać to przy instytucji zakazów, nie chodzi wyłącznie o zakazy wymienione w kan. 1071 KPK, ale także o zakazy powstałe po wyroku pozytywnym, stwierdzającym nieważność małżeństwa, kiedy jednak przynajmniej jednej ze Stron zakazuje się wstąpienia w związek małżeński. Owszem, można starać się wówczas o zezwolenie, o zdjęcie zakazu, ale przecież nie można zaprzeczyć i takiej sytuacji, kiedy zakaz nie zostanie zdjęty. Dotyczy to sytuacji, kiedy niezdolność natury psychicznej dalej trwa, bądź kiedy Strona wykluczająca coś wcześniej nie chce złożyć przyrzeczenia obejmującej treść przyszłej przysięgi małżeńskiej. Naturalnie zawsze można przytoczyć to, iż małżeństwo zawarte wbrew zakazowi jest ważne, chociaż niegodziwe (temat ten poruszony został już w jednym z artykułów), bądź to, że gdy związek zostaje zawarty, to domniemywa się jego ważność, dopóki nie zostanie udowodniona przeciwstawna sytuacja (kan. 1060 KPK). Na pewno nie można temu zaprzeczyć, ale też nie można w takim kontekście zgodzić się z pierwszym stwierdzeniem z analizowanego kanonu, iż prawo do zawarcia małżeństwa mają wszyscy. Takie sformułowanie niebezpieczne jest zwłaszcza w dobie współczesnej, gdy na czoło wysuwa się postawa roszczeniowa, gdy bardziej akcentowane są prawa nie zaś obowiązki. Oczywiście w zacytowanym kanonie jest prawda, ale można zastanowić się mimo wszystko nad zmianą akcentu w nim, tj. nad tym: czy czasem nie byłoby lepiej zaakcentować sformułowanie z negatywnym nośnikiem: (…) którym prawo tego nie zabrania, nie zaś z pozytywnym: małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy (…). W jaki sposób zatem można by było dokonać zmiany sformułowania. Jedną z propozycji jest taka: poza wyjątkami zabraniającymi zawarcie małżeństwa, można je zawrzeć. Czytelnik od razu zostaje poinformowany, iż w prawie są pewne reguły, zasady dotyczące danej grupy, nie nastawia się tym sposobem na polemikę z prawem, z tymi jego regulacjami, które są praktycznie niezmienne, bowiem wynikające z Prawa Bożego.
Zatrzymałabym się również na treści kan. 1086: §1: Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub była do niego przyjęta a druga jest nieochrzczona oraz §2: Od tej przeszkody można dyspensować tylko po wypełnieniu warunków, o których w kan. 1125 i 1126. Warunkami tymi są: oświadczenie katolika, iż jest gotowy na odsunięcie od siebie niebezpieczeństwa utraty wiary, złożenie przez niego przyrzeczenia, iż uczyni wszystko, co w jego mocy, celem ochrzczenia i wychowania w Kościele katolickim dzieci, następnie poinformowanie o tym drugiej strony, oraz pouczenie już obu stron o istocie małżeństwa. Z przepisu tego przebrzmiewa fakt, iż związek z Osobą nieochrzczoną, właśnie z faktu braku chrztu, jest nieważny, potwierdzają też to warunki wymienione w kan. 1125 KPK, w których akcentuje się to, co ma służyć „ochronie” wiary katolickiej. Tymczasem warto zaakcentować nie tyle fakt braku chrztu, wynikającego zeń jakiegoś niebezpieczeństwa dla religijnego życia strony katolickiej, i stąd powstanie przeszkody małżeńskiej, ale przede wszystkim warto zaakcentować to, co regulowane już jest niejako poza Kodeksem, o czym również nadmieniłam w jednym z artykułów: a mianowicie, iż nieochrzczeni wcześniej mogli być już w jakichś związkach, w jakimś związku, i aby nie doprowadzić do ew. nadużyć, kolokwialnie mówiąc, aby nie doszło do budowania szczęścia na nieszczęściu, winno się wziąć pod uwagę ten Ich wcześniejszy związek, bądź związki, i właśnie tym winno uzasadnić się istnienie tejże przeszkody. Oczywiście wymagałoby to uwzględnienia tego w jakimś warunku, bądź wprost umieścić tę kwestię w kanonie, aby właśnie przez niego przesunąć źródło ewentualnego, podkreślamy jeszcze raz, ewentualnego niebezpieczeństwa. Podobnie można wnioskować przy małżeństwach mieszanych, o których w kan. 1125 KPK.
Być może takich propozycji jak powyższe można podać więcej, ja wybrałem akurat te. Nie chodzi o to, że dotychczasowe sformułowania są nie do końca dobre, nie temu miał służyć ten artykuł, co chodzi przede wszystkim o zastanowienie się czy czasami z tak sformułowanego prawa nie powstają zupełnie niezasadne wnioski. Składa się to na swoistego rodzaju tło danego kanonu. Prawo bowiem, jak zostało to powiedziane na początku, nie tylko reguluje daną sferę, ale jest czymś uzasadnione, czemuś służy, na czymś się opiera, co wprost nie jest naturalnie w nim wyartykułowane, a co właśnie składa się na jego historię, tło.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy prawo kanoniczne jest SPRZECZNE z prawem cywilnym, kwestia zaburzeń psychicznych, cz. 1

Aby wyjaśnić tak sformułowane w temacie pytanie warto dokonać krótkiego opisu jednego ze zdarzeń prawnych. Dokładnie chodzi o poniesienie odpowiedzialności prawnej przez Osoby, które dokonały jakiegoś przestępczego czynu, ale jednocześnie po stronie których można było stwierdzić istnienie zaburzenia psychicznego. A jeszcze inaczej przedstawiając sytuację, to: skoro Osoby Takie mogą zostać pociągnięte przed Wymiar Sprawiedliwości, skoro wobec Nich można zaferować karę mimo zaburzenia po Ich stronie, to dlaczego można – właśnie przy istnieniu zaburzenia – stwierdzić nieważność zawartego przez Nie małżeńskiego związku, co by przypominało sytuację nie poniesienie jednak przez Nie odpowiedzialności? Stąd zapytanie w tytule, bowiem można odnieść wrażenie, iż w przypadku kościelnego prawa małżeńskiego Osoby takie – przy założeniu, iż orzeczona została nieważność zawartego przez Nie związku – nie ponoszą odpowiedzialności za ów fakt, stad też Wyrok pozytywny w Ich sprawie. Przy sytuacji r...

ZASADY ETYCZNE, wedle których winien działać ADWOKAT KOŚCIELNY, cz. 1

Obecnie poruszymy kilka problemów związanych – ogólnie – z kwestią, w jaki sposób winien zachowywać się/działać adwokat kościelny. Asumptem do podjęcia tego zagadnienia jest istnienie zbioru etycznych zasad dla Adwokatów Cywilnych oraz Radców Prawnych. Taki zbiór, pod względem szczegółowego rozstrzygania i regulacji nie istnieje w prawie kanonicznym. Jest bowiem w nim „tylko” kilka kanonów, które odpowiadałyby owemu Zbiorowi z prawa cywilnego. Stąd zastanowimy się także i nad tym: czy czasem nie dobrze byłoby stworzenie takich przepisów, jeśli już nie w KPK, to przez poszczególne Konferencje Episkopatu. Jednym z cywilnych przepisów jest prawo do zwrócenie uwagi przez jednego Adwokata cywilnego drugiemu, gdy Ten narusza zasady etyki adwokackiej. Takiego przepisu w prawie kanonicznym nie ma. A czasami istnienie takowego wydawałoby się nader pożądane. Jak wiemy, jednym z wymogów stawianych kościelnemu adwokatowi jest posiadanie przez niego tzw. nienaruszonej sławy. Częstym przykładem ...

Czy prawo kanoniczne jest SPRZECZNE z prawem cywilnym, kwestia wieku, cz. 2

W analogii do omówionego już wątku zaburzeń psychicznych, warto obecnie podjąć – w podobnym świetle – kwestię wieku. Po raz kolejny nieodzownym będzie odwołanie się do cywilnego prawa karnego, wg którego Osoby, które już ukończyły siedemnasty rok życia jako sprawcy przestępstw mogą zostać ukarani. Istnieją też pewne wyjątki, dotyczące jednak nielicznych przestępstw, za które mogą odpowiadać Osoby już po ukończeniu przez siebie piętnastego roku życia. W woli tylko dopowiedzenia, to Prawodawca cywilny reguluje też sytuacje dla Osób pomiędzy Ich siedemnastym a osiemnastym rokiem życia. Na potrzeby naszych rozważań można wysunąć jeden wniosek, iż praktycznie, w większości osoba jest już „dorosła” (nie chodzi o nomenklaturę cywilną) od swojego siedemnastego roku życia (pomijamy przy tym inne regulacje prawne, wg których owa dorosłość przesunięta jest na pełnoletniość). Przedstawione regulacje dotyczą prawa polskiego. Obecnie warto przyjrzeć się przepisom prawa kanonicznego, aczkolwie...