Przejdź do głównej zawartości

PROSTYTUCJA w kontekście ważnego zawarcia małżeństwa

W analogii do jednego z rozważań (Neuroborelioza) przedstawimy rzeczoną kwestię – wydawać by się mogło – w kontrowersyjnym ujęciu, tj. ważności zawartego małżeństwa. Na tzw. pierwszy rzut oka sprawa wydaje się jednoznaczna, jeśli chodzi o ostateczną konkluzję, tj. Wyrok, a jednak wcale tak nie musi być.
Sam fakt prostytucji można rozpatrywać - przykładowo - w kontekście niezdolności natury psychicznej, ale i podstępnego wprowadzenia w błąd czy jakiejś formy symulacji.
Jak już zostało wspomniane, nierzadko może zaistnieć sytuacja, kiedy mimo podniesionego wątku zaferowany Wyrok jest negatywny (niezdolność psychiczna). Nie oznacza to, iż nie ma absolutnie żadnej szansy na zmianę jego treści pod warunkiem, że proces przebiegałby zupełnie z innego tytułu prawnego, tj. właśnie podstępu czy symulacji. Niemniej, aby orzec nieważność z tych przyczyn koniecznie muszą zostać udowodnione przesłanki postawione przez Prawodawcę, innymi słowy, oznacza to, że i w tych przypadkach Wyrok może być negatywny.
W aspekcie ważności zawiązanego węzła małżeńskiego prześledzimy prostytucję na tle niezdolności natury psychicznej (kan. 1095 KPK).
Po pierwsze, na pewno czymś innym jest incydentalny charakter prostytuowania się (pojedynczy), a czymś absolutnie innym zjawisko – nazwijmy to roboczo – systematycznego prostytuowania się. Naturalnie, pierwszy przypadek można oceniać w kategoriach moralnych, a nawet można przytoczyć go na łonie prawa, niemniej, gdy ma to być tylko jeden przykład za rzekomą nieważnością związku małżeńskiego, to optowałabym jako Sędzia za jednak nie udowodnieniem nieważności.
Druga kwestia obejmuje sferę psychiczną osoby. Prostytuowanie się (przy czym w tym fragmencie mamy na myśli wielokrotność jej) może wynikać z takiej a nie innej psychicznej konstrukcji człowieka, która już może być zaburzona, bądź (i) może pociągać za sobą negatywne konsekwencje na psychice, osobowości Strony prostytuującej się, „pchnąć” Ją w stronę jakiegoś uzależnienia. I po raz kolejny, gdy – przykładowo – prostytuowanie się odnotowujemy po wstąpieniu w związek małżeński, następnie, gdy nie wynika ono już z zaburzonej osobowości, która w formie nawet wysokiego zaburzenia pojawia się dopiero po tym fakcie (po wejściu w związek), to niestety, ale trudno jest mówić o przesłankach za nieważnością małżeństwa. Sprawa staje się jeszcze bardziej złożoną, nie oznacza to, że skomplikowaną, gdy owszem mamy do czynienia z jakimś zaburzeniem, ale powstałym w wyniku uzależnienia jako jednego z negatywnych skutków prostytuowania się.
Warto dodać, iż możemy mieć również do czynienia z Osobami, które nie widzą niczego złego w uprawianym przez siebie procederze, a stąd wcale nie muszą „uzyskać” negatywnych konsekwencji na i w swojej psychice, co jednak podchodzi już pod inny kierunek analiz.
Inną też kwestią jest, iż zagadnienie to można rozpatrywać po Tej Stronie, która – tym razem - korzysta z podobnej usługi.
Na tych kilku zaledwie przykładach widzimy, iż choć przytoczone zjawisko samo w sobie jest mocne, to trzeba wziąć pod uwagę, iż działamy na płaszczyźnie prawnej, i wraz z wszelkimi wymogami w jej łonie trzeba dostosować się właśnie do niej, tj. do prawa. W przeciwnym razie mielibyśmy do czynienia z sensu stricto unieważnieniem małżeństwa, a nie ze stwierdzeniem jego nieważności. Innym przykładem za taką też argumentacją jest uczynienie możliwym (ważne słowo pod względem konotacji) prostytuowania się przez niektóre z czynników, co należy rozumieć - nie w kategorii zdeterminowania tego zjawiska przez te czynniki.
Na ten temat m. in.:
Prostytucja, pr. zb. pod red. M. Mozgawa, Warszawa 2014;
J. Sz. G., Psychologiczne aspekty prostytucji, Łódź 2004.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy prawo kanoniczne jest SPRZECZNE z prawem cywilnym, kwestia zaburzeń psychicznych, cz. 1

Aby wyjaśnić tak sformułowane w temacie pytanie warto dokonać krótkiego opisu jednego ze zdarzeń prawnych. Dokładnie chodzi o poniesienie odpowiedzialności prawnej przez Osoby, które dokonały jakiegoś przestępczego czynu, ale jednocześnie po stronie których można było stwierdzić istnienie zaburzenia psychicznego. A jeszcze inaczej przedstawiając sytuację, to: skoro Osoby Takie mogą zostać pociągnięte przed Wymiar Sprawiedliwości, skoro wobec Nich można zaferować karę mimo zaburzenia po Ich stronie, to dlaczego można – właśnie przy istnieniu zaburzenia – stwierdzić nieważność zawartego przez Nie małżeńskiego związku, co by przypominało sytuację nie poniesienie jednak przez Nie odpowiedzialności? Stąd zapytanie w tytule, bowiem można odnieść wrażenie, iż w przypadku kościelnego prawa małżeńskiego Osoby takie – przy założeniu, iż orzeczona została nieważność zawartego przez Nie związku – nie ponoszą odpowiedzialności za ów fakt, stad też Wyrok pozytywny w Ich sprawie. Przy sytuacji r...

ZASADY ETYCZNE, wedle których winien działać ADWOKAT KOŚCIELNY, cz. 1

Obecnie poruszymy kilka problemów związanych – ogólnie – z kwestią, w jaki sposób winien zachowywać się/działać adwokat kościelny. Asumptem do podjęcia tego zagadnienia jest istnienie zbioru etycznych zasad dla Adwokatów Cywilnych oraz Radców Prawnych. Taki zbiór, pod względem szczegółowego rozstrzygania i regulacji nie istnieje w prawie kanonicznym. Jest bowiem w nim „tylko” kilka kanonów, które odpowiadałyby owemu Zbiorowi z prawa cywilnego. Stąd zastanowimy się także i nad tym: czy czasem nie dobrze byłoby stworzenie takich przepisów, jeśli już nie w KPK, to przez poszczególne Konferencje Episkopatu. Jednym z cywilnych przepisów jest prawo do zwrócenie uwagi przez jednego Adwokata cywilnego drugiemu, gdy Ten narusza zasady etyki adwokackiej. Takiego przepisu w prawie kanonicznym nie ma. A czasami istnienie takowego wydawałoby się nader pożądane. Jak wiemy, jednym z wymogów stawianych kościelnemu adwokatowi jest posiadanie przez niego tzw. nienaruszonej sławy. Częstym przykładem ...

Czy prawo kanoniczne jest SPRZECZNE z prawem cywilnym, kwestia wieku, cz. 2

W analogii do omówionego już wątku zaburzeń psychicznych, warto obecnie podjąć – w podobnym świetle – kwestię wieku. Po raz kolejny nieodzownym będzie odwołanie się do cywilnego prawa karnego, wg którego Osoby, które już ukończyły siedemnasty rok życia jako sprawcy przestępstw mogą zostać ukarani. Istnieją też pewne wyjątki, dotyczące jednak nielicznych przestępstw, za które mogą odpowiadać Osoby już po ukończeniu przez siebie piętnastego roku życia. W woli tylko dopowiedzenia, to Prawodawca cywilny reguluje też sytuacje dla Osób pomiędzy Ich siedemnastym a osiemnastym rokiem życia. Na potrzeby naszych rozważań można wysunąć jeden wniosek, iż praktycznie, w większości osoba jest już „dorosła” (nie chodzi o nomenklaturę cywilną) od swojego siedemnastego roku życia (pomijamy przy tym inne regulacje prawne, wg których owa dorosłość przesunięta jest na pełnoletniość). Przedstawione regulacje dotyczą prawa polskiego. Obecnie warto przyjrzeć się przepisom prawa kanonicznego, aczkolwie...