Omnium
in mentem to jeden z dokumentów (motu proprio) Papieża
Benedykta XVI z 26 października 2009 r. Treść tegoż dokumentu
jest bardzo znacząca, jeśli chodzi o kościelny proces małżeński.
Ogólnie
można powiedzieć, iż do czasów promulgacji tego dokumentu nie
obowiązywała zasada, wg której semel catholicus, semper
caholicus. Stąd były takie uregulowania prawne, jak - w ramach
przeszkody różnej religii – gdy małżeństwo zostało
zawarte bez dyspensy pomiędzy nieochrzczonym a katolikiem, który
nie dokonał formalnego odłączenia się z Kościołem, to było ono
nieważne. Innymi słowy, gdy dokonał takie odłączenia, to nie był
zobowiązany do poczynienia starań o uzyskanie dyspensy. Inną dawną
regulacją to ta z zakresu zachowania formy kanonicznej.
Wg niej: katolik, który nie dokonał formalnego odłączenia się od
Kościoła Katolickiego zobowiązany był do do zachowania
kanonicznej formy. Zatem po raz kolejny nie dotyczyło to osoby,
która takiego wystąpienia z KK dokonała, gdyż nie obowiązywała
jej konieczność zachowania owej formy. Jeszcze inaczej mówiąc,
aktualnie osoba, która już nie przynależy do KK zobowiązana jest,
tak do dyspensy, jak i formy kanonicznej.
Od
czasu wspomnianego dokumentu, i na tych dwóch przykładach, katolik,
który dokonał odejścia z KK a zawarł małżeństwo z osobą
nieochrzczoną (bez dyspensy), bądź zawarł je bez zachowania
należytych przepisów – wstąpił w związek nieważny. Czyli, gdy
po rozpadzie swojego (opisanego) związku pragnie zawrzeć kościelne
małżeństwo z katolikiem winien starać się przykładowo o
kościelne stwierdzenie jego nieważności, ale w zależności,
kiedy owo odłączenie miało miejsce.
Komentarze
Prześlij komentarz