Nie
do rzadkości należy pytanie: czy nowy związek, nowo założona
rodzina (czyli sytuacja, kiedy na świat przyszło już
dziecko/dzieci) ma wpływ na kościelny proces małżeński. W
pytaniu tym często kryje się – dodajmy – całkiem niezasadna –
nadzieja, iż Kościelny Trybunał Sądowy, biorąc pod uwagę
aktualną sytuację Strony/Stron, tj. właśnie fakt posiadania
rodziny przychylniej spojrzy na Jej/Ich sprawę. Nadzieja ta jest
stąd niezasadna, gdyż w kościelnym procesie małżeńskim chodzi o
sytuację ew. nieważności małżeństwa, która przecież wyprzedza
czasowo obecną sytuację Strony czy Stron.
Reasumując:
gdyby zatem chodziło wyłącznie o uwarunkowanie treści Wyroku, tj.
tego, czy będzie on pozytywny, czy negatywny od teraźniejszej
sytuacji, w jakiej znajdują się Strony, to nowo założona rodzina
nie ma absolutnie na to najmniejszego wpływu. Inaczej mówiąc, ona
nie zaskutkuje orzeczeniem nieważności.
Natomiast,
z pewnością nie można też wysuwać tezy, iż to, co ma miejsce
„tu i teraz” całkiem nie oddziałuje na proces. Przykładowo,
gdy proces przebiega z niezdolności
natury psychicznej już po jednej ze
Stron, to nawet racjonalną uwagą w ręku Obrońcy węzła
małżeńskiego może być fakt pomyślności w przebiegu nowego
związku Tej Strony, po której bada się rzeczony defekt. A dalej,
gdy postępowanie toczy się na podstawie jakiegoś rodzaju
wykluczenia
(np. wykluczenia zgody małżeńskiej),
to – gdy tylko to jest uzasadnione – może to z kolei stanowić
argument tym razem do wykorzystania przez adwokata, bądź
pełnomocnika Strony, która takiego wykluczenia dokonała.
Podsumowując
zatem tą część, to zważywszy na taki przedstawiony tok myślenia,
należy udzielić odpowiedzi pozytywnej na pytanie o ew. wpływ nowej
rodziny na kościelny proces o nieważność małżeństwa, a tym
samym na treść Wyroku.
Warto
poruszyć jeszcze jedną stronę. A mianowicie, do tej pory braliśmy
pod uwagę ew. działanie nowej rodziny na proces, natomiast pojawia
się pytanie, dlaczego by nie wziąć podobnego ew. wpływu jednak
tym razem wcześniejszej rodziny, badanej w procesie, zwłaszcza –
dzieci na proces. I tak, jak racjonalnym jest jej analiza pod kątem
ew. nieważności małżeństwa, tak już fakt współmałżonka czy
nawet potomstwa z badanego związku małżeńskiego nie ma wpływu na
to, aby Wyrok tylko z uwagi na tzw. dobro dziecka/dzieci był
negatywny.
Nie
sposób nie poruszyć na marginesie jeszcze dwóch zagadnień. W
procesie, tak jak nieobojętnym jest los rodziny, która – nazwijmy
to tak roboczo – jest przedmiotem wokandy sądowej (kwestia
zadośćuczynienia obowiązkom, jakie powstały wobec niej), tak i
nieobcym jest nowo założona rodzina zwłaszcza w świetle ew.
zakazu zawarcia małżeństwa. Jak pamiętamy, zakaz taki może
zostać nałożony w związku z kilkoma tytułami prawnymi, nie
chodzi w nim o stworzenie specjalnie bariery, przeszkody na drodze do
ułożenia sobie życia, co przede wszystkim o ochronę waśnie nowo
powstającej rodziny.
https://www.infor.pl/prawo/rozwody/rozwod-koscielny/3050103,Nowo-zalozona-rodzina-a-koscielny-proces-malzenski.html
Komentarze
Prześlij komentarz