Przejdź do głównej zawartości

Co Strony powinny UNIKAĆ w trakcie kościelnego procesu małżeńskiego?



Zapodane w tytule pytanie, jak i szczególnie odpowiedź na nie może okazać się cenne zwłaszcza dla procesowych Stron. Raczej nie jest możliwym wyliczenie wszystkich sytuacji, które Strony powinny unikać, stąd weźmiemy pod uwagę tylko te najważniejsze.
Podczas pisania skargi powodowej, ale i odpowiedzi na nią (tzw. skarga wzajemna) Strona – jeśli jest to tylko uzasadnione – powinna nie ograniczać się do „widzenia” prawnej przyczyny po Stronie przeciwnej, bądź do wyłącznie odpowiedzi na Jej zarzuty, co powinna wyjść z propozycją i prośbą przeprowadzenia procesu z tytułu po swojej Stronie. Owszem mogą pojawić się już na tym etapie pewne trudności. Pierwsza – nazwijmy ją – subiektywna polega na „wybielaniu” siebie, na – kolokwialnie mówiąc – wstydzie przed przyznaniem się do własnej „winy”, na kalkulowaniu, iż ew. orzeczenie nieważności Jej małżeństwa z tytułu po swojej Stronie może być nieopłacalne. Natomiast druga trudność – obiektywna – może wynikać z prostej niewiedzy w materii prawnych przyczyn. Gdy Strona korzysta z fachowej porady, to obie trudności można dosyć łatwo przezwyciężyć.
Podobna okoliczność, którą należy unikać, może pojawić się po raz kolejny już w trakcie zeznań przez Strony. Przy tym warto poruszyć dodatkową kwestię, nie dotyczy ona co prawda Stron, ale Świadków, natomiast pozostaje w ścisłym związku z postawionym w temacie pytaniem. A mianowicie chodzi o wyzbycie się „lęku”, jakiejś obawy po stronie już samych Świadków, czy ew. treść Ich zeznań, która obejmuje Stronę, względem której jest się w bliskiej relacji, i która to treść jest negatywna nie zaważy, nie wpłynie na dalszą pomiędzy nimi relację, mocno na nią ciążąc. Czasami może mieć miejsce nieco jeszcze inna sytuacja. A mianowicie, wyobraźmy sobie, iż postawione zostają takie pytania, które odnoszą się wprost do Świadków, gdyż Ci są z kręgu tzw. Rodziny generacyjnej Strony, po której bada się dany tytuł. W takiej sytuacji, jak wcześniej Strony, tak teraz Świadkowie również powinni wyzbyć się reakcji na ukrycie czegoś negatywnego, a co dot. Już Nich samych. Kolejny wątek, obejmujący już, tak Strony, jak i Świadków, to udzielanie odpowiedzi w pełny świadomy, rozumny sposób. O co chodzi? A mianowicie, gdy pojawiają się pytania, które mogą być dla Stron czy Świadków niezrozumiałe, wówczas powinno się wprost zapytać o to, co jest niezrozumiałe, aby oświadczenia sądowe, zeznania były merytoryczne i dotyczące meritum. Nie należy zatem odczuwać jakiś dyskomfort, iż nie rozumie się czegoś, co zostaje poruszone. Gdy Strona, a przy okazji Jej Świadkowie nie korzystają z prawnej pomocy, dobrze byłoby ogólne zapoznanie się z daną przyczyną prawną, aby nie być zaskoczonym pytaniami na jej okoliczność.
Kolejna sytuacja, którą powinno się unikać, plasuje się na moment publikacji akt (czyli ich odczytu). Ten etap dotyczy już samych Stron procesowych. Zrozumiałym zachowaniem Ich jest pierwsza reakcja, która może być niezwykle emocjonalna, ale gdy „emocje już miną”, zaś Strona „ochłonie” powinna nie odpowiadać samymi tylko emocjami, ale w sposób jak najbardziej racjonalny, tj. ukierunkowany na cel, który sobie na samym początku postępowania obrała. I po raz kolejny warto powtórzyć, iż także i ta sytuacja nie jest trudna do uniknięcia, zwłaszcza gdy w proces zaangażowany jest adwokat kościelny czy pełnomocnik Strony. Podobnie jest przy okazji udzielania odpowiedzi na uwagi ze strony Obrońcy węzła małżeńskiego, aczkolwiek te pojawiają się w zależności od praktyki już danego Trybunału: czy w czasie publikacji akt, czy już po, po zamknięciu postępowania dowodowego.
Praktycznie apelacja to w pewnym sensie powtórzenie procesu z I Instancji, przykładowo - zeznania Świadków, publikacja akt, odpowiedzi na uwagi. Jest to też już kolejny czas na tzw. pełne zaangażowanie Stron, tj. czas na nie tylko Ich uczestnictwo w procesie, co poruszenie tego, co powinno zostać wydobyte przez Stronę, a z uwagi na to, iż ma to negatywną treść, to było do tej pory przez Nią pomijane.

Analiza ukazała się również na mojej eksperckiej stronie, na Portalu Infor.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZASADY ETYCZNE, wedle których winien działać ADWOKAT KOŚCIELNY, cz. 1

Obecnie poruszymy kilka problemów związanych – ogólnie – z kwestią, w jaki sposób winien zachowywać się/działać adwokat kościelny. Asumptem do podjęcia tego zagadnienia jest istnienie zbioru etycznych zasad dla Adwokatów Cywilnych oraz Radców Prawnych. Taki zbiór, pod względem szczegółowego rozstrzygania i regulacji nie istnieje w prawie kanonicznym. Jest bowiem w nim „tylko” kilka kanonów, które odpowiadałyby owemu Zbiorowi z prawa cywilnego. Stąd zastanowimy się także i nad tym: czy czasem nie dobrze byłoby stworzenie takich przepisów, jeśli już nie w KPK, to przez poszczególne Konferencje Episkopatu. Jednym z cywilnych przepisów jest prawo do zwrócenie uwagi przez jednego Adwokata cywilnego drugiemu, gdy Ten narusza zasady etyki adwokackiej. Takiego przepisu w prawie kanonicznym nie ma. A czasami istnienie takowego wydawałoby się nader pożądane. Jak wiemy, jednym z wymogów stawianych kościelnemu adwokatowi jest posiadanie przez niego tzw. nienaruszonej sławy. Częstym przykładem ...

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE, CHOROBA PSYCHICZNA w kościelnym procesie małżeńskim

W obecnym rozważaniu interesować nas będzie nie tyle to, w jaki sposób Kościelny Trybunał podchodzi do upośledzenia umysłowego czy choroby psychicznej w czasie trwającego kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa, co fakt pewnej relacji pomiędzy tym, co jest w łonie chociażby medycyny, psychologii a tym, co jest treścią kościelnego prawa małżeńskiego. Na obszarze medycznym czyni się rozróżnienie pomiędzy upośledzeniem umysłowym a psychiczną chorobą. Pierwsza nieprawidłowość obejmuje, i niski poziom w sferze intelektualnej, i nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie. Przy czym upośledzenie to nie choroba, a mogą się do niego przyczynić również czynniki społeczne, psychologiczne. Z kolei, przechodząc do drugiej w kolejności nieprawidłowości, to w skrócie można określić ją jako zaburzenia działające na sferę – podobnie, jak powyżej - intelektualną, społeczną, emocjonalną. Z upośledzeniem mamy do czynienia od praktycznie przyjścia na świat, zaś z chorobą już niekoni...