Zapodane
w tytule pytanie, jak i szczególnie odpowiedź na nie może okazać
się cenne zwłaszcza dla procesowych Stron. Raczej nie jest
możliwym wyliczenie wszystkich sytuacji, które Strony powinny
unikać, stąd weźmiemy pod uwagę tylko te najważniejsze.
Podczas
pisania skargi powodowej, ale i odpowiedzi na nią (tzw. skarga
wzajemna) Strona – jeśli jest to tylko uzasadnione – powinna nie
ograniczać się do „widzenia” prawnej przyczyny po Stronie
przeciwnej, bądź do wyłącznie odpowiedzi na Jej zarzuty, co
powinna wyjść z propozycją i prośbą przeprowadzenia procesu z
tytułu po swojej Stronie. Owszem mogą pojawić się już na tym
etapie pewne trudności. Pierwsza – nazwijmy ją – subiektywna
polega na „wybielaniu” siebie, na – kolokwialnie mówiąc –
wstydzie przed przyznaniem się do własnej „winy”, na
kalkulowaniu, iż ew. orzeczenie nieważności Jej małżeństwa z
tytułu po swojej Stronie może być nieopłacalne. Natomiast druga
trudność – obiektywna – może wynikać z prostej niewiedzy w
materii prawnych przyczyn. Gdy Strona korzysta z fachowej porady, to
obie trudności można dosyć łatwo przezwyciężyć.
Podobna
okoliczność, którą należy unikać, może pojawić się po raz
kolejny już w trakcie zeznań przez Strony. Przy tym warto poruszyć
dodatkową kwestię, nie dotyczy ona co prawda Stron, ale Świadków,
natomiast pozostaje w ścisłym związku z postawionym w temacie
pytaniem. A mianowicie chodzi o wyzbycie się „lęku”, jakiejś
obawy po stronie już samych Świadków, czy ew. treść Ich zeznań,
która obejmuje Stronę, względem której jest się w bliskiej
relacji, i która to treść jest negatywna nie zaważy, nie wpłynie
na dalszą pomiędzy nimi relację, mocno na nią ciążąc. Czasami
może mieć miejsce nieco jeszcze inna sytuacja. A mianowicie,
wyobraźmy sobie, iż postawione zostają takie pytania, które
odnoszą się wprost do Świadków, gdyż Ci są z kręgu tzw.
Rodziny generacyjnej Strony, po której bada się dany tytuł. W
takiej sytuacji, jak wcześniej Strony, tak teraz Świadkowie
również powinni wyzbyć się reakcji na ukrycie czegoś
negatywnego, a co dot. Już Nich samych. Kolejny wątek, obejmujący
już, tak Strony, jak i Świadków, to udzielanie odpowiedzi w pełny
świadomy, rozumny sposób. O co chodzi? A mianowicie, gdy pojawiają
się pytania, które mogą być dla Stron czy Świadków
niezrozumiałe, wówczas powinno się wprost zapytać o to, co jest
niezrozumiałe, aby oświadczenia sądowe, zeznania były
merytoryczne i dotyczące meritum. Nie należy zatem odczuwać jakiś
dyskomfort, iż nie rozumie się czegoś, co zostaje poruszone. Gdy
Strona, a przy okazji Jej Świadkowie nie korzystają z prawnej
pomocy, dobrze byłoby ogólne zapoznanie się z daną przyczyną
prawną, aby nie być zaskoczonym pytaniami na jej okoliczność.
Kolejna
sytuacja, którą powinno się unikać, plasuje się na moment
publikacji akt (czyli ich odczytu). Ten etap dotyczy już samych
Stron procesowych. Zrozumiałym zachowaniem Ich jest pierwsza
reakcja, która może być niezwykle emocjonalna, ale gdy „emocje
już miną”, zaś Strona „ochłonie” powinna nie odpowiadać
samymi tylko emocjami, ale w sposób jak najbardziej racjonalny, tj.
ukierunkowany na cel, który sobie na samym początku postępowania
obrała. I po raz kolejny warto powtórzyć, iż także i ta sytuacja
nie jest trudna do uniknięcia, zwłaszcza gdy w proces zaangażowany
jest adwokat kościelny czy pełnomocnik Strony. Podobnie jest przy
okazji udzielania odpowiedzi na uwagi ze strony Obrońcy węzła
małżeńskiego, aczkolwiek te pojawiają się w zależności od
praktyki już danego Trybunału: czy w czasie publikacji akt, czy już
po, po zamknięciu postępowania dowodowego.
Praktycznie
apelacja to w pewnym sensie powtórzenie procesu z I Instancji,
przykładowo - zeznania Świadków, publikacja akt, odpowiedzi na
uwagi. Jest to też już kolejny czas na tzw. pełne zaangażowanie
Stron, tj. czas na nie tylko Ich uczestnictwo w procesie, co
poruszenie tego, co powinno zostać wydobyte przez Stronę, a z uwagi
na to, iż ma to negatywną treść, to było do tej pory przez Nią
pomijane.
Analiza ukazała się również na mojej eksperckiej stronie, na Portalu Infor.pl
Komentarze
Prześlij komentarz