Przejdź do głównej zawartości

BIERZMOWANIE - wywiad

 


  • Często Osoby wstępujące w związek małżeński, a szczególnie Te, która religijnie nie praktykują, pytają o konieczność przyjęcia Sakramentu Bierzmowania. Czy faktycznie winno się być bierzmowanym, aby zawrzeć kościelne małżeństwo?

  • Rzeczywiście, jak słusznie Pani Redaktor wspomniała, jest to dosyć częste zapytanie. Można do tego podejść nieco z innej strony: tj. skoro małżeństwo można zawrzeć nawet z Osobą nieochrzczoną, to już na tej podstawie można wysunąć wniosek o braku konieczności bycia bierzmowanym. Naturalnie, zaraz można podnieść jednak tezę, co w sytuacji małżeństwa Katolików, którzy (Oboje, bądź jedno z Nich) nie mają przyjętego Bierzmowana. W przypadku Sakramentu Małżeństwa zachęca się do przystąpienia do Bierzmowania, co oznacza, iż Sakrament Ten nie jest warunkiem do zawarcia małżeństwa na kościelnym forum. Musimy bowiem zdawać sobie sprawę z faktu, iż gdy przyjmiemy, że i małżeństwo jest powołaniem, że związane są z nim pewne obowiązki, czyli, gdy uznamy religijne podwaliny, to zachęta do przyjęcia Bierzmowania nie powinna wzbudzać jakiegoś zdziwienia.

  • Czy pomiędzy wcześniej omówionym Sakramentem Chrztu Św. a Bierzmowaniem są jakieś podobieństwa?

  • Tak, jednym z nich jest możliwość tylko jednokrotnego jego przyjęcia, tzn. tak, jak Chrzest udzielany jest tylko raz w życiu, tak samo i Bierzmowanie. Kolejnym, to również brak cofnięcia skutków Tego Sakramentu w postaci bycia bierzmowanym mimo dokonania apostazji. Jeszcze kolejnym punktem wspólnym to takie same wymogi, jakie wymieniane są przy Chrzestnych, a tym razem dotyczące Świadków Bierzmowania.

  • W KPK można wyczytać, iż przy Chrzcie mowa jest o Rodzicach chrzestnych, ale także i o Świadkach, zaś przy Bierzmowaniu – o Świadkach. Czy wobec tego – w przypadku Sakramentu Chrztu Św. - używa się zamiennie terminów Chrzestny i Świadek?

  • Bardzo wnikliwa obserwacja. Nie, nie używa się tych słów jednak jako pewne zamienniki. Tzn.: przy Chrzcie mowa jest tylko wtedy o Świadkach, gdy jest On ochrzczony, ale nie jest Katolikiem.

  • A wracając do poprzedniego jeszcze pytania, to jakie są wobec tego zasadnicze różnice?

  • Różnice można znaleźć w Osobie Szafarza, tj. udzielającego Tych Sakramentów. W przypadku Bierzmowania mowy nie ma, aby udzieliła go Osoba świecka. Inną różnicą to już wiek, na który przypada jego udzielenie (w przypadku Bierzmowania nie udzielany on jest przecież dzieciom).

  • Powiedziała Pani mecenas, że Chrzest warunkuje przyjęcie innych Sakramentów, a następnie, że w przypadku małżeństwa zachęca się do Bierzmowania. Czy na tej podstawie można twierdzić, że trochę umniejsza się jego jakby rolę?

  • Nie do końca, bowiem, tak jak – rzeczywiście – zachęca się do niego, gdy Strona, bądź Strony mają zamiar zawrzeć kościelny ślub, tak już jest on bardziej wymagany przy Sakramencie Święceń.

Wywiad ukazał się również na mojej eksperckiej stronie, na Portalu Infor.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZASADY ETYCZNE, wedle których winien działać ADWOKAT KOŚCIELNY, cz. 1

Obecnie poruszymy kilka problemów związanych – ogólnie – z kwestią, w jaki sposób winien zachowywać się/działać adwokat kościelny. Asumptem do podjęcia tego zagadnienia jest istnienie zbioru etycznych zasad dla Adwokatów Cywilnych oraz Radców Prawnych. Taki zbiór, pod względem szczegółowego rozstrzygania i regulacji nie istnieje w prawie kanonicznym. Jest bowiem w nim „tylko” kilka kanonów, które odpowiadałyby owemu Zbiorowi z prawa cywilnego. Stąd zastanowimy się także i nad tym: czy czasem nie dobrze byłoby stworzenie takich przepisów, jeśli już nie w KPK, to przez poszczególne Konferencje Episkopatu. Jednym z cywilnych przepisów jest prawo do zwrócenie uwagi przez jednego Adwokata cywilnego drugiemu, gdy Ten narusza zasady etyki adwokackiej. Takiego przepisu w prawie kanonicznym nie ma. A czasami istnienie takowego wydawałoby się nader pożądane. Jak wiemy, jednym z wymogów stawianych kościelnemu adwokatowi jest posiadanie przez niego tzw. nienaruszonej sławy. Częstym przykładem ...

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE, CHOROBA PSYCHICZNA w kościelnym procesie małżeńskim

W obecnym rozważaniu interesować nas będzie nie tyle to, w jaki sposób Kościelny Trybunał podchodzi do upośledzenia umysłowego czy choroby psychicznej w czasie trwającego kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa, co fakt pewnej relacji pomiędzy tym, co jest w łonie chociażby medycyny, psychologii a tym, co jest treścią kościelnego prawa małżeńskiego. Na obszarze medycznym czyni się rozróżnienie pomiędzy upośledzeniem umysłowym a psychiczną chorobą. Pierwsza nieprawidłowość obejmuje, i niski poziom w sferze intelektualnej, i nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie. Przy czym upośledzenie to nie choroba, a mogą się do niego przyczynić również czynniki społeczne, psychologiczne. Z kolei, przechodząc do drugiej w kolejności nieprawidłowości, to w skrócie można określić ją jako zaburzenia działające na sferę – podobnie, jak powyżej - intelektualną, społeczną, emocjonalną. Z upośledzeniem mamy do czynienia od praktycznie przyjścia na świat, zaś z chorobą już niekoni...