Przejdź do głównej zawartości

Brak KONTAKTU ze Współmałżonkiem

 

Nie tak rzadko ma miejsce sytuacja, kiedy Strona Powodowa nie utrzymuje kontaktu ze Stroną Pozwaną. Pojawia się stąd pytanie – jaki to może mieć wpływ na całość procesu.

Po pierwsze, Strona Powodowa ma obowiązek podania adresu Strony Pozwanej, pod który Sąd Kościelny może kierować korespondencję. Owszem, gdy przez brak dłuższego kontaktu ze Współmałżonkiem Strona Powodowa nie ma wiedzy w tym zakresie, to zawsze może poczynić formalne starania, aby taki adres zdobyć, i nawet, gdy nie przyniesie to pozytywnego skutku, to jednak trudniej będzie podważyć pozbawienie Strony Pozwanej przez to prawa do obrony. A trzeba pamiętać, iż pozbawienie tego prawa czyni Wyrok nieważnym (!).

Po drugie, są takie tytuły, przy których obecność Strony przeciwnej jest cenna. Przykładowo niezdolność natury psychicznej po Tej Stronie, a stąd sporządzenie opinii przez Biegłego. Inny walor ma opinia, gdy zostaje ona sporządzona na podstawie tylko treści akt sprawy, a inny, gdy zostanie w nią dodatkowo „wplecione” badanie Tejże Strony. Jeszcze innym przykładem to różnego rodzaju formy symulacji, a stąd przyznanie się Tego (np. Strony Pozwanej), który dokonał wykluczenia czegoś. Jeszcze innym przykładem to prośba o rozwiązanie małżeństwa ważnie zawartego, ale niedopełnionego. I w ramach tego przykładu można wyobrazić sobie sytuację, gdy Strona Pozwana (kobieta) jest dziewicą, co może zostać potwierdzone w wyniku Jej badania. Gdy nie ma z Nią kontaktu, gdy przez to nie wyraża Ona zainteresowanie procesem, to jest to związane z pewnymi trudnościami. Naturalnie, brak udziału Strony, co ma miejsce często w wyniku braku jakiejkolwiek relacji z Tą Stroną, nie powoduje na sposób konieczny zaferowania wyroku negatywnego, ale na pewno do niego w jakiś sposób przybliża.

Po trzecie, istotą procesu są i tak mimo wszystko środki dowodowe. Bywa, iż Strona Powodowa owszem wie o Świadkach, mogących potwierdzić Jej tezy, ale bardziej z kręgu Strony Pozwanej; czy posiada wiedzę o np. dokumentach dot. wprost Strony Przeciwnej. Na pewno istnieje większa szansa na zaproponowanie Świadków z kręgu Strony Pozwanej, gdy utrzymuje się z Nią kontakt, aniżeli w odwrotnej sytuacji, nie mówiąc już zupełnie o dokumentach, które mogą zostać wydobyte z jakiejś Instytucji tylko przez Stronę Pozwaną, o ile Ją właśnie dotyczą, bądź, gdy są w Jej posiadaniu.

W końcu nie powinno się tak zupełnie bagatelizować jedną z uwag Obrońcy węzła małżeńskiego, uwagę, która co prawda jest często powtarzana, ale tylko z racji na fakt – właśnie – nieobecności Strony Przeciwnej. Tj. wspomniany Obrońca często zarzuca brak dopełnienia sprawy przez nieobecność Strony Pozwanej.

Czasami jednak bywa, iż Strona Pozwana co prawda nie bierze udziału w procesie na szczeblu I Instancji, ale zaczyna aktywnie w nim uczestniczyć już w Trybunale apelacyjnym, i to bez względu na to, czy Wyrok, jaki zapadł, był pozytywny, czy negatywny. Tak więc, kolokwialnie mówiąc, nigdy nie jest za późno na obecność Obu Stron w procesie. Przez to jest on bardziej pełny, zaś materiał dowodowy jest bardziej obiektywny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZASADY ETYCZNE, wedle których winien działać ADWOKAT KOŚCIELNY, cz. 1

Obecnie poruszymy kilka problemów związanych – ogólnie – z kwestią, w jaki sposób winien zachowywać się/działać adwokat kościelny. Asumptem do podjęcia tego zagadnienia jest istnienie zbioru etycznych zasad dla Adwokatów Cywilnych oraz Radców Prawnych. Taki zbiór, pod względem szczegółowego rozstrzygania i regulacji nie istnieje w prawie kanonicznym. Jest bowiem w nim „tylko” kilka kanonów, które odpowiadałyby owemu Zbiorowi z prawa cywilnego. Stąd zastanowimy się także i nad tym: czy czasem nie dobrze byłoby stworzenie takich przepisów, jeśli już nie w KPK, to przez poszczególne Konferencje Episkopatu. Jednym z cywilnych przepisów jest prawo do zwrócenie uwagi przez jednego Adwokata cywilnego drugiemu, gdy Ten narusza zasady etyki adwokackiej. Takiego przepisu w prawie kanonicznym nie ma. A czasami istnienie takowego wydawałoby się nader pożądane. Jak wiemy, jednym z wymogów stawianych kościelnemu adwokatowi jest posiadanie przez niego tzw. nienaruszonej sławy. Częstym przykładem ...

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE, CHOROBA PSYCHICZNA w kościelnym procesie małżeńskim

W obecnym rozważaniu interesować nas będzie nie tyle to, w jaki sposób Kościelny Trybunał podchodzi do upośledzenia umysłowego czy choroby psychicznej w czasie trwającego kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa, co fakt pewnej relacji pomiędzy tym, co jest w łonie chociażby medycyny, psychologii a tym, co jest treścią kościelnego prawa małżeńskiego. Na obszarze medycznym czyni się rozróżnienie pomiędzy upośledzeniem umysłowym a psychiczną chorobą. Pierwsza nieprawidłowość obejmuje, i niski poziom w sferze intelektualnej, i nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie. Przy czym upośledzenie to nie choroba, a mogą się do niego przyczynić również czynniki społeczne, psychologiczne. Z kolei, przechodząc do drugiej w kolejności nieprawidłowości, to w skrócie można określić ją jako zaburzenia działające na sferę – podobnie, jak powyżej - intelektualną, społeczną, emocjonalną. Z upośledzeniem mamy do czynienia od praktycznie przyjścia na świat, zaś z chorobą już niekoni...