Przejdź do głównej zawartości

STRONA POZWANA

 

Ze Stroną Pozwaną może być związanych kilka kwestii.


Pierwsza to brak Jej udziału.

I tak, pojawia się stąd podstawowe pytanie: co w sytuacji, kiedy przypuszcza się, iż Strona Pozwana nie stawi się do Sądu, nie będzie brała udziału w procesie, i co rzeczywiście potem następuje. Na pewno nie jest tak, iż brak zaangażowania Tej Strony zniweczy w ogóle możliwość wszczęcia procesu – proces może bowiem przebiegać bez udziału Tej Strony. Jednak taka jego jednostronność ma swoje spore minusy. Pierwszym z nich to właśnie jednostronność materiału dowodowego, zwłaszcza, gdy stawiennictwa odmawiają także Ci pozostający w jakiejś relacji do Tej Strony. Są też takie tytuły prawne, przy których udział Jej jest bardzo cenny; chodzi o: symulacje, jej rożne rodzaje, a co z tym pozostaje w związku przyznanie się wykluczającego (symulującego) (np. Strony Pozwanej, po której został zaproponowany ten tytuł); następnie, niezdolność psychiczna, i pozostająca z nią w związku treść opinii Biegłego - jest bowiem spora różnica pomiędzy opinią opartą też na bezpośrednim badaniu Strony, a taką, która bazuje wyłącznie na treści akt sprawy. To wszystko może doprowadzić w rezultacie do nawet wyroku negatywnego. Co w takiej sytuacji należałoby zatem uczynić? Przede wszystkim warto zatroszczyć się o takie dowody, którym zarzut jednostronności - kolokwialnie mówiąc - nie zaszkodzi, a to przez swoją siłę dowodową. I nie może zapomnieć o tym Strona Powodowa, gdyż to Jej obowiązkiem jest (nie zaś Trybunału) udowodnienie przyczyn zaproponowanych przez Nią; drugim zadaniem to szczegółowe i merytoryczne przedstawienie argumentów przemawiających za nieważnością małżeństwa już na etapie powództwa.

Powyżej została uczyniona wzmianka nt. nieobecności Strony Pozwanej. Jednak taką sytuację, tj. poinformowanie Tej Strony o procesie, o Jej prawach, a jednak zrzeczenie się ich przez Nią poprzez swój brak udziału należy odróżnić od sytuacji, kiedy Strona Ta, bez własnego w tym udziału, w ogóle nie miała wiedzy nt. toczącej się sprawy. Mając bowiem zagwarantowane prawo do obrony może Ona nawet podważyć ważność wyroku (!).

Może mieć miejsce też jeszcze nieco inna sytuacja: kiedy Strona Powodowa nie posiada absolutnie żadnej wiedzy nt. adresu, dzięki któremu można się skontaktować z Pozwaną/Pozwaną, co tym samym czynią Ją też nieobecną. Naturalnie są pewne prawne rozwiązania, dzięki którym można ów problem jakoś przezwyciężyć, nie zajmując się jednak tym zagadnieniem obecnie, warto zaakcentować, iż w analogii do pierwszego opisanego przypadku Strona Powodowa powinna poczuć się jakby podwójnie zobligowana do naprawdę swojego gruntownego uczestnictwa w postępowaniu.


Warto przy tym tylko dopowiedzieć, iż brak udziału Strony Przeciwnej nie daje możliwości do wszczęcia tzw. procesu skróconego.


Tym sposobem można przejść do kolejnej sytuacji, a mianowicie do udziału Strony Pozwanej w procesie. Ma Ona kilka rozwiązań, reakcji już, co do treści powództwa. Pierwszym to zgodzenie się z jego treścią; drugim to odrzucenie jej; trzecim to zaproponowanie zupełnie innej prawnej podstawy. Naturalnie, te rozwiązania mogą się przenikać. W każdym razie, uczestnictwo Strony Pozwanej czyni proces bogatszym, ale też stawia to nowe i kolejne wymogi przed Stroną Powodową, a to w przypadku nie zgodzenia się z treścią skargi czy w sytuacji rozszerzenia przedmiotu sporu o nową przyczynę. Pierwszy przypadek już po raz kolejny będzie wymagał od Powódki/Powoda mobilizacji sił, natomiast drugi wymaga już odpowiedzi na pytanie o faktyczny stan rzeczy, gdyż być może Strona Przeciwna ma jednak rację, i z którym to faktycznym stanem należałoby się jakoś zmierzyć w sensie dowodowym.


Podsumowując: bez względu na reakcję Strony Pozwanej, to na Stronie Powodowej spoczywa obowiązek dowodzenia, chyba że Strona Przeciwna również wychodzi z zupełnie inną przyczyną, wówczas – obrazowo mówiąc – staje się Ona jakby Stroną Powodową, co nakłada na Nią prawo udowodnienia tego, co zaprezentowała. Każdorazowo pociąga to za sobą takie konsekwencje, jak: przygotowanie odpowiedniego materiału dowodowego oraz szczegółowe przedstawienie faktów w świetle danej prawnej przyczyny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZASADY ETYCZNE, wedle których winien działać ADWOKAT KOŚCIELNY, cz. 1

Obecnie poruszymy kilka problemów związanych – ogólnie – z kwestią, w jaki sposób winien zachowywać się/działać adwokat kościelny. Asumptem do podjęcia tego zagadnienia jest istnienie zbioru etycznych zasad dla Adwokatów Cywilnych oraz Radców Prawnych. Taki zbiór, pod względem szczegółowego rozstrzygania i regulacji nie istnieje w prawie kanonicznym. Jest bowiem w nim „tylko” kilka kanonów, które odpowiadałyby owemu Zbiorowi z prawa cywilnego. Stąd zastanowimy się także i nad tym: czy czasem nie dobrze byłoby stworzenie takich przepisów, jeśli już nie w KPK, to przez poszczególne Konferencje Episkopatu. Jednym z cywilnych przepisów jest prawo do zwrócenie uwagi przez jednego Adwokata cywilnego drugiemu, gdy Ten narusza zasady etyki adwokackiej. Takiego przepisu w prawie kanonicznym nie ma. A czasami istnienie takowego wydawałoby się nader pożądane. Jak wiemy, jednym z wymogów stawianych kościelnemu adwokatowi jest posiadanie przez niego tzw. nienaruszonej sławy. Częstym przykładem ...

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE, CHOROBA PSYCHICZNA w kościelnym procesie małżeńskim

W obecnym rozważaniu interesować nas będzie nie tyle to, w jaki sposób Kościelny Trybunał podchodzi do upośledzenia umysłowego czy choroby psychicznej w czasie trwającego kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa, co fakt pewnej relacji pomiędzy tym, co jest w łonie chociażby medycyny, psychologii a tym, co jest treścią kościelnego prawa małżeńskiego. Na obszarze medycznym czyni się rozróżnienie pomiędzy upośledzeniem umysłowym a psychiczną chorobą. Pierwsza nieprawidłowość obejmuje, i niski poziom w sferze intelektualnej, i nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie. Przy czym upośledzenie to nie choroba, a mogą się do niego przyczynić również czynniki społeczne, psychologiczne. Z kolei, przechodząc do drugiej w kolejności nieprawidłowości, to w skrócie można określić ją jako zaburzenia działające na sferę – podobnie, jak powyżej - intelektualną, społeczną, emocjonalną. Z upośledzeniem mamy do czynienia od praktycznie przyjścia na świat, zaś z chorobą już niekoni...