Przejdź do głównej zawartości

Clara non sunt interpretanda

Na początku celem krótkiego wyjaśnienia zacytowanej w temacie prawnej zasady – clara non sunt interpretanda: tłumacząc – kwestie jasne nie wymagają wyjaśnień. Tematem obecnej analizy nie będzie podejście do w/w zasady w łonie samego prawa, co podejście do niej w kontakcie ze Stronami.
Tak, jak jeszcze można rozważać argumenty contra czy pro tej zasadzie na płaszczyźnie samego prawa, tak już nie można ją przyjąć w kontakcie z samymi Stronami, szczególnie, gdy są One laikami w dziedzinie prawa. Widać to już bardzo dobrze na pierwszym etapie w postaci wyznaczenia właściwej przyczyny/przyczyn, na podstawie której/których będzie przebiegał Ich kościelny proces o nieważność małżeństwa. Dlatego warto podać kilka przykładów, ukazujących jednak nie prawidłowe podejście do tytułu/tytułów, a błędne.
Pierwszym z nich jest niezdolność natury psychicznej wymieniona w kan. 1095 KPK. Pierwszym skojarzeniem, mającym niestety reperkusje praktyczne, jest mylne utożsamienie owej niezdolności wyłącznie z jakąś chorobą psychiczną (szczególnie nr 3 rzeczonego przepisu). Z kolei odnośnie do braku używania rozumu, który można przełożyć najprościej jako świadomość tego, co ma miejsce w czasie ceremonii w Kościele, to bardzo częstym błędem jest rozumienie tego, jako braku zdawania sobie sprawy z tego, co niesie ze sobą małżeństwo czy rodzina.
Za kolejny przykład może posłużyć nieprawidłowe zrozumienie treści kan. 1096 KPK o błędzie, co do małżeństwa. I znowu, Strona/Strony rozumie/rozumieją treść tej normy jako nie zdawania sobie sprawy/a więc nie posiadanie wymaganej wiedzy przez już jedną ze Stron. Wniosek ten opierają na swoim doświadczeniu, że skoro jedna ze Stron nie dochowała – przykładowo - wierności, nierozerwalności, to znaczy, że nie posiadała w tym temacie wiedzy.
Wydawać by się mogło, iż nie powinno być większej trudności w rozumieniu podstępu (kan. 1098 KPK), tym bardziej, że konotacja tego terminu w prawie nie odbiega od tej w języku potocznym. Tymczasem nic bardziej mylnego. Bardzo często słyszę, iż dana Strona została podstępnie wprowadzona w błąd przez przeciwną Stronę związku z uwagi na – i w tym momencie następuje odniesienie się do treści jednego z rodzajów symulacji (wykluczenia). Będąc już przy symulacji (kan. 1101 KPK), to na pewno niezbędnym staje się wyjaśnienie tego, co kryje się właśnie pod słowem wykluczenie/symulacja.
Za przedostatni przykład niech posłuży treść kan. dotyczącego warunku (kan. 1102 KPK). Spotkałam się już z mylnym podejściem do jego rozumienia, a to w postaci: zawarcia związku pod warunkiem, że przyszły współmałżonek będzie – przykładowo - „mnie kochał”.
I jako ostatni przykład niech posłuży zawarcie małżeństwa z przymusu i bojaźni (kan. 1103 KPK). Sposób rozumienia tego, chociaż może wydawać się prawidłowy, to po uwzględnieniu okoliczności czasów czy miejsca jest zupełnie nie do pogodzenia z tym, czym jest ten tytuł prawny (przykładowo: zła opinia w miejscu zamieszkania).
Jakie wnioski można z tego wyciągnąć. Po pierwsze, obok konieczności wyjaśnienia Stronie/Stronom danej przyczyny prawnej, pojawia się kolejny, iż nieraz mylne podejście do danej przyczyny nie oznacza, że wszczęcie procesu jest bezzasadne, gdyż dany – nieprawidłowy - sposób ujęcia akurat jednego konkretnego tytułu otwiera możliwość przeprowadzenia procesu z innego. Po trzecie, każda sytuacja wymaga szczegółowego pochylenia się nad nią, bowiem to, że współczesne warunki wykluczają na podstawie konkretnych okoliczności w większości przeprowadzenie procesu z danego tytułu, nie oznacza, że akurat w tej jednej sytuacji jest to również pozbawione sensu. I na koniec, czwarty wniosek, chyba jednak najtrudniejszy, polega zaś on na tym, aby Strona/Strony została/zostały przekonane, co do właściwej interpretacji przyczyny/przyczyn, w końcu przecież to Ona/One są autorami procesu.
Inaczej sytuacja może wyglądać, gdy wchodzi się w polemikę z Sądem: obrona, replika, apelacja itp. Tutaj na pewno po części ma zastosowanie zasada clara non sunt interpretanda, aczkolwiek nie do końca. Skoro, jak to zostało powiedziane powyżej, Strona/Strony jest/są głównymi autorami w procesie, to zalecanym byłoby, aby rozumiały treść pism, które nawet one same nie piszą, a piszę je za Nie pełnomocnicy czy adwokaci.
Na ten temat m. in. w:
P. Kroczek, Zasada clara non sunt interpretanda w prawie kanonicznym, Kraków 2004.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

COMMUNIO IN SACRIS

W rozważaniu poświęconym ujęciu małżeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim lapidarnie została uczyniona wzmianka nt. tzw. communio in sacris. W skrócie, w zagadnieniu tym chodzi o prawo (Kościół Ewangelicko-Augsburski takowe daje) przyjęcia Komunii Świętej w Tymże Kościele przez Osobę nie będącą Jego członkiem. Nas jednak interesuje nie tyle, jakie prawa udziela Kościół EA, co jak kwestia ta regulowana jest w łonie KK. Zagadnienie to regulowane jest w obrębie kan. 844 KPK. Generalnie, Katolik ma prawo przyjmować Sakramenty Św. w KK. KPK uwzględnia jednak Katolików na całym świecie, a trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, w której dostęp do Sakramentów Św. (Sakrament Eucharystii, Spowiedzi Św. oraz Namaszczenia Chorych) był – kolokwialnie mówiąc – taki sam we wszelkich zakątkach świata. Stąd prawo do Ich przyjęcia również poza KK po spełnieniu jednakże pewnych warunków. Po pierwsze, chodzi o prawo Ich przyjęcia w Tym Kościele, w którym są ważnie sprawowane, po drugie,...

Rozwiązania NIEZGODNE Z PRAWEM?

W obecnym rozważaniu weźmiemy pod uwagę możliwość wdrożenia różnych rozwiązań prawnych, które są faktycznie stosowane, aby zastanowić się czy są one rzeczywiście sprzeczne z prawem. Wiadome jest, iż aby reprezentować daną Stronę w procesie winno mieć się pełnomocnictwo. Pomijam kwestię tego, jak winno ono wyglądać, gdyż przed nim – naprawdę - stawiane są różne wymogi. Wydaje się jednak, iż nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby adwokat/pełnomocnik, który pomaga Stronie procesowej, jednak bez pełnomocnictwa od Niej, mógł kontaktować się z Sądem. Przedmiot tego kontaktu może być różnorodny, przykładowo: krótkie zaprezentowanie sprawy z wyszczególnieniem/uzgodnieniem pewnych kroków, które można dodatkowo jeszcze podjąć, jak i czasu ich podjęcia; uzyskanie zgody na treść pisma; poinformowanie o pewnych już podjętych działaniach na rzecz Strony, całej sprawy itp. Aby jednak uniknąć ew. nieporozumień, to dobrze jest, gdy adwokat/pełnomocnik mimo wszystko zatroszczy się samod...

SWINGERSI

Zasygnalizowana kwestia na pewno istniała wiele lat wstecz, jednakże dopiero od niedawana doczekała się pewnych opracowań. Ogólnie do grupy Osób, nazwanej swingersami, należy zaliczyć Te, które decydują się na pożycie intymne z innymi osobami, mimo że aktualnie pozostają w jakimś związku (małżeńskim, wolnym), bądź decydują się wyłącznie na poufałość cielesną z innymi bez bycia w związku. W kontekście tego należy postawić pytanie: czy zasygnalizowana kwestia może być rozpatrywana w kościelnym procesie małżeńskim (o stwierdzenie nieważności małżeństwa), a jeśli tak, to z jakiego tytułu, bądź tytułów. Już w aspekcie wcześniejszych naszych rozważań, nie powinno być raczej czymś trudnym, aby odpowiedzieć twierdząco na pierwsze postawione pytanie, co nie oznacza w ogóle o braku pewnych problemów. Z kolei odnośnie do drugiego zapytania, to weźmiemy pod uwagę – ogólnie - dwie prawne przyczyny: niezdolność natury psychiczne j oraz wykluczenie jedności, wierności małżeństwa . Na p...