Zapodany
temat w tytule pozostaje w ścisłym słowa tego znaczeniu z jeszcze
innym zapytaniem, a dotyczącym tego: kto może/nie może pełnić
rolę rodzica chrzestnego. Dodajmy, iż bardzo często pytanie to
stawiają Osoby, które są po rozwodzie cywilnym, pozostają w nowym
związku cywilnym, bądź wolnym, i z różnych względów nie
sfinalizowali kościelnego procesu o uznanie Ich małżeństwa za
nieważne, bądź jego rozwiązanie.
Interesujące
nas regulacje można odnaleźć od
kan. 872 do kan. 874 KPK.
Jednym
z wymogów jest moralność życia potencjalnego rodzica chrzestnego.
Już w tym momencie widzimy zasadność podnoszenia kwestii przez w/w
Osoby. Pojawia się przy tym kolejne pytanie, o to: w jaki sposób
należy rozumieć prowadzenie swojego życia na sposób moralny. Na
to pytanie warto odpowiedzieć tak, iż skoro dana Osoba/Osoby
decydują się na pełnienie przez siebie funkcji chrzestnego, to w
parze z nią idą pewne zadania. Jedno z nich polega na
współuczestnictwie w religijnym wychowaniu chrześniaka. To polega
w głównej mierze na daniu przykładu własnego życia, np. przez
udział w życiu sakramentalnym. Pełne takie uczestnictwo z
pewnością jest ograniczone właśnie dla Osób pozostających w
nowych związkach, po rozpadzie Ich wcześniejszego kościelnego
małżeństwa. Opisany moment, w którym Osoby takie się znajdują
stanowi jedną z okazji do być może po raz pierwszy wzięcia pod
uwagę - czy nie podjąć kroków, starań w kierunku małżeńskiego
procesu kościelnego.
Kolejnym
wymogiem, wydawać by się mogło, naturalnym, to intencja podjęcia
analizowanej funkcji. Niby wymóg jest oczywisty, ale warto sobie w
pełni uświadomić, kim dla chrześniaka ma być tak naprawdę
chrzestny. Chodzi więc o stworzenie pewnej korelacji pomiędzy
świadomością odpowiedzialności, jaką bierze na siebie przyszły
rodzic chrzestny, a stąd uświadomieniem sobie zadań, jakie na nim
będą spoczywać, ciążyć a dopiero wówczas pozytywną
odpowiedzią w postaci przyjęcia tegoż obowiązku.
Następny
warunek polega na ukończeniu przepisanego przez Prawodawcę wieku, a
to szesnastego roku życia, aczkolwiek istnieją od tego pewne
wyjątki. Z jednej strony, wydawać by się mogło, w świetle treści
wcześniejszego warunku (intencja przyjęcia roli chrzestnego), iż
treść obecnego nie jest aż tak restrykcyjna (skoro już w
szesnastym roku życia można wzbudzić w sobie tak poważną
intencję, o której powyżej), natomiast z drugiej strony, gdy
weźmie się pod uwagę już samo kościelne prawo małżeńskie, a w
nim przeszkodę wieku (dla przypomnienia: mężczyzna, który
ukończył szesnasty rok życia oraz kobieta, która ukończyła
czternasty rok życia mogą ważnie zawrzeć małżeństwo), to można
skonkludować, iż prawo stawia mimo wszystko spore wymogi.
Nie
do rzadkości należy sytuacja zwłaszcza w dobie współczesnej,
kiedy to nie Rodzice a np. Dziadkowie dziecka wyznaczają Osobę do
pełnienia roli chrzestnego. Ma to miejsce najczęściej wówczas,
kiedy Rodzice sami pozostają daleko od Kościoła, deklarują się
jako niewierzący, zostawiają dziecku na przyszłość podjęcie
decyzji odnośnie jego przynależności religijnej. Prawo w KPK nie
reguluje tej kwestii dokładnie, ale warto uczynić przynajmniej
wzmiankę, iż chrzestnego może wyznaczyć nie tylko sam Rodzic
dziecka.
Na
koniec warto jeszcze pamiętać o byciu wolnym od kar. O te nie
trudno, i będąc już przy wzmiankowanym kościelnym prawie
małżeńskim, to odpowiednie sankcje karne grożą w przypadku
takich przestępstw – przykładowo – jak: krzywoprzysięstwo (tu
warto mieć na uwadze składanie fałszywych zeznać w trakcie
kościelnego procesu małżeńskiego), przestępstwo fałszu
(przykładowo z nim mamy do czynienia w sytuacji zafałszowania
jakiegoś środka dowodowego) itp.
Może
warto jeszcze dodać celem posiadania pełniejszego obrazu, iż
Strona, która nie jest katolikiem może pełnić rolę tzw. świadka
chrztu nie zaś rodzica chrzestnego. Na pewno treść tej restrykcji
pozostaje w związku z wymogiem w postaci prowadzenia moralnego życia
w znaczeniu podanym na początku.
Komentarze
Prześlij komentarz