Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kościelny proces o nieważność małżeństwa - "NIEODCIĘTA PĘPOWINA"

Kościelne procesy małżeńskie (procesy o nieważność zawartego związku) najczęściej przebiegają z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK). Zastanówmy się zatem obecnie, jednakże w lapidarnym skrócie, gdyż sam temat jest niezwykle bogaty (bogactwo to wynika z koniecznego nawiązania do psychiatrii, innych gałęzi medycyny czy do psychologii), nad niektórymi z form rzeczonej niezdolności, gdyż mogą one przysparzać nie lada problemy: czy dana forma faktycznie „podchodzi” pod tę wadę zgody małżeńskiej. Jednym z przykładów, które można rozpatrywać właśnie w świetle niezdolności to tzw. nieodcięta pępowina. Naturalnie, w samym prawie nie istnieje takie sformułowanie, jednakże można mówić chociażby o osobowości zależnej. Ale także i na jej podstawie nie są wydawane Wyroki, a na podstawie niezdolności, a wynika to z prostego faktu, iż przecież w przytoczonej normie prawnej mowa jest o niezdolności psychicznej nie z...

Stwierdzenie nieważności małżeństwa - JAKIE KOSZTY?

W Liście apostolskim motu proprio z 2015 r. Mitis Iudex Dominus Iesus czytamy: „(…) Konferencje Biskupów winny, z zachowaniem sprawiedliwego i godnego wynagrodzenia pracowników sądów, w miarę możliwości zadbać, aby proces był bezpłatny (...)”. Już na podstawie samej tylko literalnej interpretacji tego stwierdzenia można wysunąć wniosek, iż bezpłatność jest propozycją. Taka sama konkluzja jest możliwa do wyciągnięcia jeszcze z innego faktu, a mianowicie ze skierowania jej, tj. tej propozycji, do Konferencji Episkopatu, która osadzona w realiach danego kraju zna dobrze warunki, w tym warunki materialne, w nim panujące. Do takiego samego wniosku można również dojść na podstawie objęcia przepisami kodeksowymi (chodzi o Kodeks Prawa Kanonicznego) katolików bez względu na ich miejsce pobytu (kan. 1 KPK). To tyle, jeśli chodzi o teorię. Natomiast warto podejść do tegoż postulatu przede wszystkim pod kątem jego celowości. Tę odnajdujemy w pozostałej części stwierdzenia: „(…) gdyż Ko...

WINA w rozwodzie cywilnym a kościelny proces małżeński

Na początku warto przeanalizować wzajemną relację, jaka istnieje pomiędzy rozwodem cywilnym a kościelnym procesem o nieważność małżeństwa. Po pierwsze, oba procesy są niezależne od siebie. Oznacza to, iż można otrzymać rozwód, ale nie pociąga to automatycznie za sobą otrzymanie pozytywnego wyroku, w którym małżeństwo zostaje uznane za nieważne, jak i odwrotnie. Z drugiej zaś strony, proponuje się, aby przyszłe Strony procesowe (w procesie kościelnym) były już po rozwodzie. Wyjaśnienia tego są różne: oba procesy wymagają zaangażowania Stron, zatem z praktycznego punktu widzenia, ów udział Ich będzie pełniejszy, gdy Strony będą już po rozwodzie. Wydaje się jednak, iż uzasadnienie takiej propozycji jest jeszcze jedno: treść wyroku orzekającego rozwód może być dowodem w małżeńskiej sprawie kościelnej, gdy zatem nie ma rozwodu, gdyż nie mógł on zostać orzeczony, bądź, gdy przytaczane tam argumenty nie pozostają w koherencji z wymogami Kodeksu Prawa Kanonicznego, to może to już być argum...

Rozwiązania NIEZGODNE Z PRAWEM?

W obecnym rozważaniu weźmiemy pod uwagę możliwość wdrożenia różnych rozwiązań prawnych, które są faktycznie stosowane, aby zastanowić się czy są one rzeczywiście sprzeczne z prawem. Wiadome jest, iż aby reprezentować daną Stronę w procesie winno mieć się pełnomocnictwo. Pomijam kwestię tego, jak winno ono wyglądać, gdyż przed nim – naprawdę - stawiane są różne wymogi. Wydaje się jednak, iż nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby adwokat/pełnomocnik, który pomaga Stronie procesowej, jednak bez pełnomocnictwa od Niej, mógł kontaktować się z Sądem. Przedmiot tego kontaktu może być różnorodny, przykładowo: krótkie zaprezentowanie sprawy z wyszczególnieniem/uzgodnieniem pewnych kroków, które można dodatkowo jeszcze podjąć, jak i czasu ich podjęcia; uzyskanie zgody na treść pisma; poinformowanie o pewnych już podjętych działaniach na rzecz Strony, całej sprawy itp. Aby jednak uniknąć ew. nieporozumień, to dobrze jest, gdy adwokat/pełnomocnik mimo wszystko zatroszczy się samod...

Dlaczego NIE MOŻNA APELOWAĆ?

Na początek kilka słów wyjaśnienia oraz podania pewnych informacji. Już w temacie zostało zadanie zapytanie o niemożność apelacji. Faktycznie, nie zawsze – nie tyle – nie ma jej zasadności (przykładowo: brak argumentów przemawiających za nieważnością oraz/lub brak dowodów na poparcie nieważności – akurat te sytuacje nie powodują dyskusji), co nie ma takiego prawa. Stąd podstawowym zagadnieniem jest to dotyczące okoliczności wyjmujących daną sprawę z małżeńską z przedstawienia jej na szczeblu apelacyjnym. Gdy w sprawie zapadają dwa jednobrzmiące Wyroki (pozytywne bądź negatywne) nie można apelować. W pamięci mamy jednak i taki przepis prawny, wedle którego w sprawach dot. Osób (a procesy małżeńskie są właśnie takimi sprawami) nie ma tzw. stanu rzeczy osądzonej, co by mogło oznaczać, iż odebranie prawa do apelacji byłoby niezgodne z regulacjami prawnymi. Drugi przypadek, w którym nie można apelować, to zapadnięcie Wyroku pozytywnego oraz jego uprawomocnienie. Ale znowu, po r...

Konieczność ponownych ZMIAN w prawie?

Niektóre z przemian, z jakimi spotykamy się, mogą wydawać się za trywialne, inne – niestety już nie. Spójrzmy zatem obecnie na pewne zmiany, które mają jednak swoją bogatą historię, aby odpowiedzieć w ich kontekście na pytanie: czy niejako wymuszają one zmiany w kościelnym prawie małżeńskim. Jedną z nich, na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło mało istotną kwestią dla prawa, to powstanie nowej grupy/subkultury tzw. futrzaków. Istotę tego zjawiska można oddać poprzez upodobnienie się charakterem, zachowaniem, wyglądem do fursony. I jak już zostało to zasygnalizowane, to nawet sama treść terminu mogłaby doprowadzić do złudnego wniosku o nieznaczącym problemie, o zagadnieniu mało poważnym. Faktycznie, bowiem gdy ów ruch ograniczy się do formy zabawowej z filozofią, która jednak nie przeszkadza na prowadzenie codziennego, zwyczajnego życia, dopóty nie ma problemu. Inaczej sytuacja wygląda, gdy tzw. fursona, przyjmując, iż w jej ciele jest zwierzę, dąży do tego, aby je przy...

ŚLUBNE POCHODZENIE potomstwa z nieważnego małżeństwa

Czasami pojawia się pytanie: czy dziecko/dzieci, które przychodzą na świat z małżeństwa, które zostało uznane za nieważne jest ślubne, czy nie. Naturalnie w dobie współczesnej postawiona kwestia nie stanowi większego problemu, jeśli chodzi o podejście do dzieci pochodzących ze związków zawartych wyłącznie na sposób cywilny czy z wolnych związków ich rodziców, to jednak treść pytania jak i odpowiedź może wydawać się interesująca. Z jednej strony, istnieje domniemanie prawne, wg którego uznaje się małżeństwo za ważnie zawarte, z drugiej strony, istota procesu o stwierdzenie/orzeczenie nieważności małżeństwa polega na uznaniu, iż ono od początku było nieważnie zawarte, gdyż gdyby było inaczej, to musielibyśmy mówić o jego unieważnieniu. Teraz widzimy więc zasadność poniesionej w temacie kwestii, gdyż mamy do czynienia z sytuacją, iż dziecko zostaje poczęte czy przychodzi na świat właśnie z nieważnie od początku zawartego małżeństwa. Nawet treść przytoczonego powyżej domniemania p...